poniedziałek, 25 marca 2013
1:3
Przegraliśmy z Ukrainą. Na Narodowym. 1:3. Panowie przyjmują teraz zakłady, do ilu w najbliższym czasie przegramy z San Marino. Bo nikt nie umie tak pięknie, honorowo, niezawodnie zawsze wszędzie z każdym przegrać, jak my. Nic się nie stało.
poniedziałek, 4 marca 2013
Migrena
O tak. Nie jakiś tam bólek głowy ćmiący za uszkiem tylko bezustanne świdrujące ociemniające napierdalanie wiertarką udarową po całym mózgu, po całej mnie. Od wieczora do rana, cały dzień, przez następną noc i jeszcze przez kolejne rano. Tableteczkę? Ból odpowiada: BUM BUM. Górę tableteczek? BUM SRUM BUUUM. Kompresik zimny na skroń? Tarza się ze śmiechu ale w tym tarzaniu nie zapomina walić mnie piętami uzbrojonymi w ostrogi. Spacerek, wiaterek, herbata? Sratatata zaturlał się do samego środka i wali salwy jak armata. Buduję schron z własnego ciała zwiniętego w embrion, okrytego kołdrą, w ciemnościach płytko oddycham, oblewam się potem, wyczekuję. Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch! Za co to za co to za co to za co to...
Subskrybuj:
Posty (Atom)