poniedziałek, 13 maja 2013

Amsterdam

Moje miasto. Piękne. Ponure. Bure. Kolorowe. Świeże. Zadymione. Wietrzne. Piękna architektura, mówią wieki na każdym kroku. Wielokulturowość mieszkańców. Rowery. Obrazy Van Gogha, Rembrandta, Vermeera. Fabryka diamentów przy Muzeum Rijk, po której oprowadzała nas Pani Bożenka. Kawka to tu, to tam i, czasem, trawka. No ok, często trawka;) Tramwaje wodne i - z nich - zaglądanie ludziom w rozświetlone okna. Acid jazz. Grand Marnier. Ziąb przenikliwy. Na reset bajka.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz