Założę bloga o modzie. Bo się znam - wiem, że Kohl to nie projektant w
sensie. Bo lubię - kto nie lubi?! Bo mam dużo ciuchów w szafie. I bo
chcę zarabiać na życie inaczej niż zarabiam. Precz z korposzczurem,
korpobiczem, chcę być wolna, bogata i szczęśliwa. Dobry plan. Jak się nie uda, przerzucę się na bloga kulinarnego. Jak się nie uda, na kulinarnego z kuchnią dla dzieci z alergią pokarmową. W kolejce do sławy STOI też coś o nimfomanii dla niewtajemniczonych albo o pieskach i kotkach, nie w erotycznym sensie oczywiście. Może coś zacznie żreć? Do odważnych świat należy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz